Maria Konopnicka - "w Oborach"
Data publikacji: środa, 15-02-2023
Po latach przerwy wznowione zostało wydanie noweli Marii Konopnickiej (1842-1910) pt. „W Oborach”. Nowela powstała zapewne pod wpływem przejrzenia przez autorkę materiałów Muzeum Narodowego Polskiego w szwajcarskim Rapperswilu, założonego w 1870 r. z inicjatywy Agatona Gillera przez Władysława Platera w celu zabezpieczenia polskich zabytków historycznych i propagowania spraw polskich. Niewykluczone, iż pisarka mogła także odwiedzić klasztor karmelitów w Oborach. Nowela po raz pierwszy opublikowana została na łamach „Tygodnika Ilustrowanego”, już po śmierci autorki, w 1919 r. . Potem przez całe lata była zapomniana. Dopiero w 1974 r. w zbiorowym wydawnictwie M. Konopnickiej pt. „Powieści „Sawy” i inne opowiadania” ujrzała światło dzienne . Popularyzacji tego wydania na gruncie oborskim dokonał w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku niezmordowany kustosz Oborskiego Sanktuarium, o. Michał J. Wojnarowski, dzielnie wspierający swego brata rodzonego o. Mateusza w przygotowaniach do koronacji łaskami wsławionego wizerunku Matki Bożej Bolesnej. Mimo to na oddzielne wydanie noweli trzeba było jeszcze poczekać. Akcja noweli toczy się w Klasztorze Ojców Karmelitów w Oborach – w sercu ziemi dobrzyńskiej i jest związana z przygotowaniami, a następnie przebiegiem powstania styczniowego 1863/64 r. i czynnym udziałem w nim Karmelitów. Konopnicka, charakteryzując domniemaną atmosferę w Klasztorze Oborskim, opisała przygotowania do insurekcji w ten sposób: „Jakieś wizje bohaterskie, ogromne, wstawały i przemijały pod niskim pułapem starego refektarza, w blaskach krwawo-złotych. Jakaś moc ściskała i rozpierała serca, gotowe wyżąć z siebie ostatnią krwi kroplę. Jakiś żar rozpalał źrenice, jakiś pęd warczał w żyłach i przyśpieszał tętna. Przeor milczał. Ta chwila milczenia miała wymowę tak ogromnej siły, iż nie dotrwałoby jej w mocy żadne ludzkie słowo. Oczy jego chodziły po nas, jak żar i jak płomień. Zaczem schował kartę pod szkaplerz na piersiach i, szeroko odetchnąwszy, rzekł: - Dzieci! Matka na nas woła. Matka jest w potrzebie. Aż tu, przez mury, słychać jej wołanie. Zrodziła nas, wykarmiła, żeście na jej łonie na drągalów wyrośli i już wam smoczka w gębie nie potrzeba. A teraz, tam huczą lasy, palą się wsie, wstają miasta, kto żyw ofiarę tego życia niesie, a wy mi tu będziecie siedzieli za piecem? Trzydziestu takich partyzantów, że to Boże ratuj – i za piecem? A tam strzelby tylko grają, tylko świszczą kulki. A dalejże mi te habity zrzucać i w garść pluć! – Tu zawiesił głos”. Kończąc konwentualne spotkanie przeor rozkazującym tonem powiedział: „A dobywać tam stare kurty, sukmanki, czamary... Zaś krzyż święty na pierś, na czoło, i – w szeregi! w szeregi! w szeregi!...”. Poszli więc do powstania oborscy Karmelici, poszedł ojciec Aleksander Małachowski z Trutowa, późniejszy wieloletni przeor oborski, który najpierw był na przysiędze w kościele oborskim 400-osobowego oddziału powstańczego hrabiego Artura J. G. Sumińskiego z pobliskiego Zbójna, dowodzonego przez Waleriana Modesta Ostrowskiego, a potem wraz z nim, po wyzwoleniu w dniu 4 lutego 1863 r. odległego od Obór o 22 km Rypina, w dniu 5 lutego stanął z powstańcami na Mszy Św. w kościele pw. Św. Trójcy w tym mieście, tak jak ongiś – w pierwszych dniach października 1831 r. stanęli żołnierze i dowódcy z korpusu polskiego gen. Macieja Rybińskiego. Na nabożeństwie w rypińskiej farze powstańcy zanosili głośno do Boga, pieśni: „Boże coś Polskę” i „Matko Chrystusowa” .
Pozostałe aktualności
poniedziałek 09.02.2026
niedziela 01.02.2026
sobota 24.01.2026
czwartek 22.01.2026
czwartek 22.01.2026
piątek 16.01.2026
wtorek 13.01.2026
czwartek 08.01.2026
środa 31.12.2025
czwartek 25.12.2025
wtorek 23.12.2025
wtorek 23.12.2025
sobota 20.12.2025
piątek 19.12.2025
czwartek 18.12.2025








