Uroczystość Profesji wieczystej br. Adama Stępniewskiego O.Carm.

Dnia 19 marca 2022 br. w naszej Bazylice w Krakowie br. Adam Stępniewski złożył na ręce o. Prowincjała Wiesława Strzeleckiego swoją Profesję wieczystą. W Uroczystość św. Józefa –  Patrona naszego Zakonu i Prowincji, br. Adam powiedział Bogu swoje „Tak”. Uroczystość Ślubów wieczystych zgromadziła licznie przybyłą rodzinę neoprofesa jak i naszą wspólnotę zakonną z różnych klasztorów oraz wiernych chcących towarzyszyć neoprofesowi w tym wyjątkowym dniu.

Niech św. Maryja – Matka i Ozdoba Karmelu, św. Józef i Wszyscy św. naszego Zakonu wypraszają u Boga dla br. Adama wierne wypełnienie ślubów: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Tekst kazania o. Prowincjała wygłoszony w czasie Mszy św. Profesji Wieczystej :

Bogu niech będą dzięki! Tak zazwyczaj mówimy, ilekroć przepełnia nas uczucie radosnej wdzięczności wobec naszego Pana i Stwórcy za otrzymane dobro czy spełnione dzieło. W ten sposób chcemy Bogu oddać chwałę.

Powodem tej naszej dzisiejszej wdzięczności jest profesja wieczysta br. Adama Stępniewskiego.  

Proponuję, abyśmy dali się poprowadzić przez Słowo Boże i Pańskie z dzisiejszej Uroczystości św. Józefa, Oblubieńca NMP, jak i też ponownie zainspirowali się samą postacią św. Józefa, który jest patronem naszej Polskiej Prowincji Karmelitów. Uczynimy to w tym celu, abyś dzisiaj Adamie lepiej zrozumiał Boże prowadzenie, abyś lepiej zrozumiał własne życie i odczytał je w kontekście ślubów wieczystych, które za chwilę złożysz.

Dzisiejsze czytania, tak na pierwszy rzut oka, nie korespondują z dzisiejszą uroczystością Twoich ślubów wieczystych. Ale czy na pewno?

W I czytaniu z 2 Księgi Samuela mowa jest o tym, że Mesjasz będzie potomkiem Dawida. Zanim tę wiadomość Bóg przekazał narodowi wybranemu, autor Księgi zauważył, że sam Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan […]. Bóg posługuje się drugim człowiekiem, aby oznajmić swoją wolę.

Poprzez Słowo Boże uświadamiamy sobie, jak ważny jest ten Ktoś obok nas – aby usłyszeć Słowo Boga.

Słyszeliśmy przed chwilą w Ewangelii, że św. Józef chciał potajemnie oddalić Maryję po tym jak przyjęła Słowo Boże do siebie. Gdy powziął tę myśl oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.

Bóg posyła anioła do św. Józefa, gdy ten śpi. Nie budzi go, ale rozmawia z nim w jego śnie przez swojego posłańca. Bóg postawił na drodze życia św. Józefa anioła.

Pamiętasz jak to było w twoim przypadku? Kogo Bóg postawił na twojej drodze życia? Co w 2016 roku napisałeś w ankiecie, którą otrzymałeś przed wstąpieniem do Zakonu? Na pytanie: dlaczego chcesz wstąpić do Zakonu napisałeś: W swoim życiu mogłem doświadczyć ile daje wspólnota, ludzi którzy dzielą z tobą życie, doświadczenie. Współbrat w drodze jest nie raz tym, kto może nakierować wysłuchać. Nie jest to proste […]

W podaniu o przyjęcie do Zakonu w tym samym roku napisałeś: […] prośbę swoją motywuję szczerym pragnieniem, aby wraz ze wspólnotą braci odkrywać i rozeznawać swoje powołanie. […]

Wypada dzisiaj tobie powiedzieć: Panie, dziękuję Ci, że zwyciężyłeś! Że postawiłeś w moim życiu  konkretne osoby!

W tym tak ważnym dla ciebie dniu, trzeba wspomnieć tych, którzy ci towarzyszyli na drodze odkrywania powołania, w przyjęciu tego powołania do tego konkretnego Zakonu, do Zakonu Karmelitów. Sam pewnie będziesz im dziękował, ale w tym miejscu jak nie dziękować rodzicom, rodzeństwu, rodzinie za wychowanie chrześcijańskie, za wykształcenie, za wszystkie wyrzeczenia i trudy poniesione: jak nie dzięko­wać za przykład ich życia, za pielęgnowanie wartości ewangelicznych i za to, że w domu stworzyli „pierwszy nowicjat”? Jak nie dziękować przyjaciołom, koleżan­kom, kolegom, którzy Tobie na tej drodze towarzyszyli? Jak nie dziękować osobom duchownym, katechetom, którzy oczyma wiary zobaczyli w Tobie powołanie i w jakiś sposób też je pielęgnowa­li? Oni z pewnością pomogli Ci usłyszeć i zrozumieć słowo Boga, Słowo, które powołuje. Bóg postawił ich na Twojej drodze życia. Był to dla Ciebie pierwszy, wstępny czas w podejmowania powołania karmelitańskiego.

Po wstąpieniu do Karmelu zaczęła się dla Ciebie droga formacji, czas szczególnego rozeznawania. Zaczął się drugi etap, etap życia zakonnego.

Ewangelia  przedstawia nam św. Józefa jako człowieka stale rozeznającego. Nie raz, nie dwa, ale w Jego przypadku była to postawa, styl życia:Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański. Czytamy we fragmencie Ewangelii przypominającej nam, jak św. Józef poznał tajemnicę Wcielenia.

Józef nie ubóstwia ani nie absolutyzuje swojego myślenia i postanowień. Nawet jeśli wczoraj uważał je za Boże, dzisiaj potrafi z nich zrezygnować w tym samym momencie, w którym Słowo Boga zwiastowane mu przez anioła dało do zrozumienia, że Najwyższy myśli inaczej. Nie przypisuje Bogu swoich wyobrażeń, ale pozwala Mu przypisać nową rolę w swoim życiu. Do tej pory inaczej odczytywał Boże plany. Obecnie za pośrednictwem anioła uczy się na nowo patrzeć na swoje życie. Rozeznaje.

W dniu dzisiejszym Adamie z pewnością wracasz do tych chwil, gdy po wcześniejszym usłyszeniu wołania Boga, odpowiedziałeś wielkodusznie i ofiarnie na nie, wstępując do Zakonu karmelitańskiego. Było to Twoje głębokie, świadome spotkanie Chrystusa w swoim życiu. Później zaczął się dla Ciebie czas szczególnego, intensywnego rozeznawania powołania. Na wzór dzisiejszego Patrona.

Znowu odwołam się do Twoich słów, konkretnie do Twojej prośby skierowanej do władz Zakonu o możliwość kontunuowania formacji początkowej. Był to rok 2017. Byłeś wtedy po postulacie.  

Prosiłeś wtedy o przyjęcie […] na kolejny etap rozeznania powołania w Zakonie NMP z Góry Karmel. […]

I dalej kolejne prośby o możliwość złożenia ślubów czasowych. Prośba o pierwsze śluby czasowe 2018: Zwracam się z uprzejmą prośbą o pozwolenie złożenie przez ze mnie pierwszej profesji czasowej. Pragnę powierzyć swoje życie i powołanie w rodzinie zakonnej karmelitów. […]

Zaś w 2019 roku prosiłeś: Zwracam się z uprzejmą prośbą o możliwość złożenia ślubów czasowych. Prośbę swoją pragnę umotywować szczerą wolą dalszego rozeznania swojego powołania w zakonie NMP z Góry Karmel, pod opieką braci i ojców.

Taką drogę życia przebyłeś. Rozeznałeś.

Dzisiaj wkraczasz z ufnością w trzeci etap swojego życia zakonnego. Stoisz u progu nowej drogi. Profesja wieczysta otwiera przed Tobą ten właśnie trzeci etap drogi życia karmelitańskiego.

W II czytaniu przypominamy sobie postać Abrahama, który wbrew nadziei uwierzył nadziei.

Gdy św. Józef dowiedział się o tym, że Maryja jest w ciąży, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Ale interweniował Bóg. I wtedy podobnie jak Abraham, Oblubieniec NMP […] uwierzył, wbrew nadziei i spotkał Boga w codzienności. Nie było to dla Niego łatwe. Ale w ostateczności  przybrany Ojciec Jezusa okazał się sprawiedliwym, tak jak był sprawiedliwy wobec Boga. Tak jak nie cofnął słowa raz danego Bogu, zawsze wypełniając Jego prawo, tak nie cofa słowa danego Maryi, gdyż wymienił z Nią przed Bogiem nieodwołalną obietnicę.

W prośbie o możliwość złożenia przez siebie profesji wieczystej napisałeś m.in. o swoim pragnieniu, aby powierzyć swoje życie i powołanie w ręce naszej Matki i Siostry

Zauważ, podobnie jak św. Józef wymienisz za chwilę z Maryją nieodwołalną obietnicę. Powierzysz się w Jej ręce, aby będąc pod Jej płaszczem – jak napisałeś we wspomnianej  prośbie – drogą rad ewangelicznych służyć Bogu w Kościele w Zakonie Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

To jest Twoja teraźniejszość i przyszłość. Bądź wrażliwy na chwilę obecną, w której działa Bóg i Jego Matka. Chwila obecna to miejsce spotkania człowie­ka z Bogiem. Poza nią spotkać możemy tyl­ko siebie, albo – mówiąc właściwiej – fałszywy obraz siebie: nasze rozczarowania, marzenia, iluzje…- pisał jeden ze współczesnych myślicieli karmelitańskich(Wilfrid Stinissen).

Chwila obecna, czas złożenia profesji wieczystej i życia nią, będzie to zapewne i dla Ciebie czasem ciągłej próby.

Przedstaw sobie człowieka płynącego okrętem po morzu – pisałjeden z polskich XVIII – wiecznych karmelitów (o. Marcin Rubczyński). Nie może on ani później ani wcześniej zbliżyć się do wyznaczonego portu, jak tylko wówczas, kiedy okręt tam przypłynie. Bo gdyby choć jeden krok uczynił poza okręt, wpadłby do wo­dy i utonął.

Pokładem okrętu jest Chrystus, burty to śluby zakonne – czystość, ubóstwo i posłuszeństwo, morze po którym płynie okręt, to nieprzyjazny, niebezpieczny świat daleki od ducha Ewangelii.

Myślę, że ten przykład szczególnie przemówił do Ciebie, jako, że pochodzisz z Gdańska.

Drogi Adamie!

To wszystko chciało nam dzisiaj powiedzieć rozważane Słowo. Słowo to spełniło dzisiaj swoją rolę, gdy dotknęło Twojego i naszego serca, rozumu i woli. Wiesz dobrze komu uwierzyłeś! Bądź zawsze wzorem wierności Bogu i Jego Słowu. Zachowaj zdrowy dystans do świata. Żyj ślubami, bądź wierny Temu, komu ślubujesz.

Niech Boża opatrzność prowadzi cię drogą rad ewangelicznych. Życzę ci, aby świadectwo o Chrystusie, jakie dajesz swoim życiem – czynami i słowami, było wciąż piękne, czytelne i prawdziwe, radosne i pełne nadziei.

Trzy czytania z dzisiejszej Uroczystości św. Józefa, Oblubieńca NMP, trzy etapy Twojego życia zakonnego. Ten Twój trzeci etap zaczyna się dzisiaj. 

Amen.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter